Statystycznie najwięcej awarii rozruchowych zdarza się w ciągu pierwszych dwóch tygodni po pierwszym poważnym spadku temperatury. Prawie wszystkie da się wyprzedzić czynnościami wykonanymi w listopadzie.
Akumulator — pierwsza przyczyna porannych przestojów
Pojemność akumulatora spada wraz z temperaturą. Przy minus 15 stopniach dysponuje on około połową pojemności nominalnej, a jednocześnie rozruch zimnego silnika wysokoprężnego wymaga większego prądu niż latem.
Akumulator, który wiosną „jeszcze dawał radę”, zimą nie uruchomi maszyny. Sprawdź napięcie spoczynkowe i, jeśli to możliwe, wykonaj test obciążeniowy. Oczyść i zabezpiecz klemy — utleniony styk potrafi obniżyć prąd rozruchu bardziej niż zużycie ogniw.
Paliwo i filtr — parafinowanie
Olej napędowy letni zaczyna wytrącać parafinę poniżej około minus 5 stopni. Wytrącone kryształy zapychają filtr i maszyna gaśnie po kilku minutach pracy.
Przed sezonem: przejdź na paliwo zimowe, wymień filtr paliwa (nie po awarii, tylko przed), spuść wodę z separatora. Jeżeli maszyna stoi na zewnątrz, rozważ podgrzewany filtr — to prostsze niż rozgrzewanie układu palnikiem o szóstej rano.
Oleje i płyny
- Olej silnikowy — sprawdź klasę lepkości; olej o zbyt wysokiej lepkości utrudnia rozruch i opóźnia dotarcie smaru do panewek
- Olej hydrauliczny — gęstnieje, przez co ruchy robocze na zimno są wolne; nie forsuj maszyny przed rozgrzaniem układu
- Płyn chłodniczy — zmierz temperaturę krzepnięcia refraktometrem, nie „na oko” po kolorze
- Płyn AdBlue — krystalizuje poniżej minus 11 stopni; sprawdź działanie podgrzewania zbiornika i przewodów
Procedura rozruchu, która przedłuża życie maszyny
Po uruchomieniu pozwól silnikowi popracować na wolnych obrotach kilka minut. Następnie wykonaj powolne, pełne ruchy każdą sekcją hydrauliki bez obciążenia — chodzi o przetłoczenie oleju i rozgrzanie układu.
Praca pełnym obciążeniem na zimnym oleju hydraulicznym to najkrótsza droga do uszkodzenia pomp i uszczelnień. Kilka minut rano jest tańsze niż regeneracja układu w styczniu.
Podwozie, gąsienice i przymarzanie
Maszyna gąsienicowa pozostawiona na mokrym gruncie przymarza. Próba ruszenia siłą kończy się uszkodzeniem napinaczy albo zerwaniem gąsienicy.
Rozwiązanie jest proste: po zakończeniu pracy oczyść podwozie z błota i zaparkuj na podłożu utwardzonym albo na podkładach. Dotyczy to również maszyn kołowych — zamarznięte błoto w błotnikach blokuje skręt.
Sprzęt do utrzymania terenów zimą
Zima to dla wielu firm nie przestój, tylko zmiana profilu zleceń. Ładowarka z lemieszem odśnieżnym, zamiatarką lub rozsypywaczem pracuje wtedy, gdy roboty ziemne stoją.
Kompaktowe maszyny z szybkozłączem przechodzą na osprzęt zimowy w kilka minut, dzięki czemu ładowarki Bobcat bywają wykorzystywane przez cały rok zamiast stać przez cztery miesiące na placu.
Przy planowaniu takiego wykorzystania sprawdź dwie rzeczy: czy maszyna ma wystarczający przepływ hydrauliki dla zamiatarki lub rozsypywacza oraz czy kabina ma sprawne ogrzewanie i odmrażanie szyb.
Kabina i operator
Sprawne ogrzewanie i nawiew na szyby to nie komfort, tylko warunek widoczności. Sprawdź stan filtra kabinowego, uszczelek drzwi i piór wycieraczek przed sezonem, a nie przy pierwszym śniegu.
Zadbaj też o oświetlenie. Dzień roboczy w grudniu zaczyna się i kończy po zmierzchu — komplet sprawnych reflektorów roboczych ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i tempo pracy.
Maszyny odstawiane na zimę
Jeżeli sprzęt ma stać do wiosny, przygotuj go inaczej niż do pracy: napełnij zbiornik paliwa (ogranicza kondensację), odłącz akumulator lub podłącz do prostownika konserwującego, nasmaruj punkty smarowania, zabezpiecz tłoczyska siłowników przed korozją i przykryj maszynę materiałem przepuszczającym powietrze.
Plandeka nieprzepuszczalna zatrzymuje wilgoć pod spodem i szkodzi bardziej niż jej brak. Raz w miesiącu warto uruchomić silnik i wykonać pełne ruchy osprzętem.
Wymagania dotyczące organizacji pracy w warunkach zimowych, w tym temperatur i pomieszczeń do ogrzania się, opisuje Państwowa Inspekcja Pracy.